Żywienie i nawyki psiego seniora
Wraz z wiekiem zmienia się zapotrzebowanie na energię. Zmienia się funkcjonowanie organizmu oraz
aktywność fizyczna. Dlatego istotne jest dopasowanie diety to potrzeb psa i może istnieć konieczność jej
modyfikacji wraz z wiekiem psa.
Żywienie wiekowego psa
Elcia od zawsze jadła gotowane przeze mnie jedzenie – mięso, warzywa i ryż. Jednak zaczęła mieć problemy brzuszkowe. Ciągle powtarzające się niestrawności, biegunki i brak apetytu. Najpierw została wyeliminowana wołowina, którą uwielbiała. Obecnie jest na jednym rodzaju suchej i mokrej karmy, którą
kupuję w sieciówce. Niestety ten pokarm nie daje jej żadnych dolegliwości.
Ograniczyłam smaczki i gryzaki w tym jej ukochane uszy wołowe.
Warzyw i owoców samych w sobie nigdy nie jadła, więc tu nic się nie zmieniło. Pojawiły się problemy z przyswajaniem produktów na stawy i kości, ale pewnie ze względu na pochodzenie – wołowina.
Niestety ciągoty to jedzenia śmieci zostały, ale tylko jak nie patrzę.
Ostatnio przyleciała do mnie z kością z kurczaka….. na szczęście jeszcze jest posłuszna i potrafi zostawić.
Mój poprzedni pies Sara miała prawdopodobnie demencję i mogła jeść w kółko. Ciągle sygnalizowała potrzebę jedzenia. Mogło to też wynikać z jakiejś choroby, która nie została zdiagnozowana.

Psi senior może nie mieć apetytu z powodu:
- bólu
- problemu w jamie ustnej np. zęby
- problemu układu pokarmowego
- pogorszony węch
- stresu
- działania leków chorób przewlekłych
Na co warto zwrócić uwagę podczas oceny żywienia psa:
- wiek psa
- wielkość
- aktywność
- masę ciała
- stan uzębienia
- przyjmowanie leków
- wyniki badań
Jeśli zauważycie, że z waszym psem coś się dzieje, coś Was zaniepokoi lub stwierdzicie, że pogorszył się
apetyt, pies jest apatyczny a jego masa spadła, to sygnał, żeby skonsultować stan psa z weterynarzem.
Może to być problem zdrowotny lub po prostu starość.
Złe nawyki, dobre nawyki.
Jeśli wydaje Wam się, że psi senior niczego już się nie nauczy i nie zmieni swojego zachowania, to jesteście w błędzie.
Ela od 4 lat jest szkolona przeze mnie. Eliminujemy złe nawyki i wprowadzamy nowe, właściwe zachowania.
Nie chciała jeść suchej i mokrej karmy, tylko gotowane jedzenie. Na dworzu jadła śmieci i odchody, więc wprowadziłam jedzenie na komendę i zasady, że jedzeni nie stoi cały dzień.
Posiłki o wyznaczonych porach, w porcji odpowiedniej do masy Eli, dały efekt. Byłam w stanie wyhamować ją na dworzu, żeby np. nie ruszała kości, która lezała na trawniku, czy wręcz wypluła coś co miała w pysku.
Jedzenie na komendę o stałych porach wprowadziło nam rutynę, której Ela potrzebowała z powodu lęku separacyjnego wywołanego przeprowadzką ( kolejną ). Samo wprowadzenie jedzenia na komendę było proste. Motywator silny bo jedzenie. Muszę zaznaczyć, że Ela jest typem niejadka, a raczej je tylko domowe, gotowane jedzenie. Wszystkim nam czasu brakuje i potrzebowałam, żeby jadła mi również jedzenie kupne np. sucha karmę.

ZASADY KARMIENIA PSA SENIORA
Najwięcej czasu pochłonęło nam ustalenie godzin posiłku i znalezienie karmy, która będzie jej odpowiadać. Jeśli chcemy osiągnąć w czymś sukces, to musimy być konsekwentni, czyli pies jadł tylko z miski i nie był dokarmiany przy stole, pod stołem i z ziemi/podłogi. Smaczki mocno ograniczone.
Proces był dla mnie próbą, ponieważ Ela potrafiła strajkować i nie jeść kilka dni. Potrafiła wymiotować z głodu i wtedy w ogóle niczego nie chciała jeść. Nic. Nawet gotowane jedzenie. Musiałam ją zachęć.
Z biegiem czasu zaczęłam poznawać swojego psa, koncentrować się na nim, na jego potrzebach i osiągnęłyśmy sukces. Mokre jedzenie po moim powrocie z pracy, czyli ok 16:00 a sucha karma ok 22:00 i nie zostawała miska na noc. Czasem dostanie smaczka lub ucho do gryzienia, żeby się nie nudziła. Brak żebrania przy stole, czasem przyjdzie i sprawdzi co jem, ale bez nachalnych zachowań.
Wszystko się zmieniło, gdy w naszym domu pojawił się Wujo. Wujo wprowadził swoją politykę i dał przy stole kawałek jedzonka….i to wystarczyło. Ela teraz potrafi siedzieć przy Wuju i czekać, no bo
przecież da. A Wujo jest super, to na moje komendy typu odejdź, idź na poduch przestały działać.
Ela potrafi siedzieć cały posiłek i wpatrywać się i czekać. Jest bardzo niezadowolona, gdy Wujo nic nie da a zostawi np. kość na talerzy.
Wtedy zaczyna się kłótnia, czyli szczekanie.
Konieczne było przeszkolenie Wuja z zasad i jedzenie może dawać tylko do miski i tylko po skończonym posiłku. Musimy na nowo wypracować nawyki.
Pomimo, że Ela ma już 12 lat to jednak potrafi wybrać co jest dla niej dobre, ale nie koniecznie odpowiednie. Pomimo jej wieku, nadal wymagam od niej posłuszeństwa, ponieważ wiem, że jedna chwila zawahania może zostać przez nią wykorzystana i cały proces szkolenia będzie trzeba zacząć od nowa. Czasem powrót do podstaw nie daje pożądanego efektu, więc trzeba modyfikować szkolenie lub szukać nowych rozwiązań.
Zapytacie po co to wszystko. Pies jest psem i niech robi co chce.
W przypadku problemów behawioralnych – u nas jest to lęk separacyjny nawracający przy każdej przeprowadzce i zmianie miejsca np. podczas wakacji, stabilizacja i przewidywalność daje psu poczucie bezpieczeństwa, lekarstwem jest ułożony harmonogram dnia, cierpliwość i konsekwencja.
Jak nauczyć psa jedzenia na komendę, znajdziecie na FB w rolce.
Nazywam się Ola Andrzejczak, jestem behawiorystką i instruktorem szkoleń psów. Praca z psami to moja pasja, którą dzielę się z moimi podopiecznymi. Mam ponad 10 lat doświadczenia.
Działam na terenie: Pabianice oraz Skierniewice.
Mam skończone kursy behawiorysty psów i instruktora szkolenia psów. Nieustannie pogłębiam swoją wiedzę o szkolenia z zakresu technik relaksacyjnych czy dog fitnessu.
Pierwsze kroki zawodowe stawiałam prowadząc hotel dla psów i petsitter. Nauczyłam się rozumieć psy, komunikować się z nimi a przede wszystkim pracować.

